Bez tytułu

Spędziłam kolejną noc z nim. Po imprezie poszliśmy do jego domu i rozmawialiśmy do rana. Sposób, w jaki na mnie patrzył i bliskość, którą budowaliśmy, poruszyły jakieś struny wewnątrz mnie. Poszliśmy spać, kolejna noc bez seksu, tylko w objęciach. To było wspaniale, czuć i myśleć, że ktoś daje ci taką iluzję zjednoczenia, czułości, że to będzie trwało zawsze.

Tej nocy nie chrapał, ja natomiast chłonęłam zapach jego skóry. Przebudzaliśmy się parę razy. Nie potrafiliśmy się od siebie oderwać, a mimo to byliśmy po rozczarowującej dla mnie rozmowie. On też nie chce nic więcej. Jest zagubiony, nie chce mącić mi w głowie. To skąd ta bliskość?

Powiedziałam, że to szanuję i że zależy mi na nim. Że w takim razie nie będzie między nami seksu, ale dzięki tej szczerości zdobędzie coś cenniejszego, moją przyjaźń. Zgodził się z tym. I chwilę później zasnął wdychając zapach z moich włosów.

Po raz kolejny te same mylne sygnały. Zmienił się chyba język w naszych czasach. Nie potrafię rozszyfrować dlaczego mężczyzna woli być moim przyjacielem, mimo, że go pociągam fizycznie i psychicznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>