Bez tytułu

Obiecałam nikomu o tym nie mówić, ale jeśli tego z siebie nie wyrzucę, to pogrążę się w totalnym smutku. Kolejna osoba opuściła moje życie, ale było to do przewidzenia. I całkowicie to rozumiem i akceptuję.

Nie wyobrażam sobie, jak on może żyć cały czas w takim irracjonalnym strachu, który kreuje jego umysł. Jak on może tworzyć takie iluzje, które wpływają na całe jego życie i niszczą wszystko po kolei. A myślałam, że to ja mam problemy z własną depresją.

Jesteś twarda jak chleb z Biedronki.

 

Lubiłam te jego porównania, głupie poczucie humoru. Świetnie kamuflował swoje cierpienie, a ja czując się przytłoczona tym, co usłyszałam nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić walk, które on toczy każdego dnia.

Patrzył na mnie długo, nie spuszczając oczu, wiedząc, że widzimy się ostatni raz. Podobno każda relacja międzyludzka go wykańcza. Nie wiem, czy się jeszcze odezwie. Smutno mi, bo od kilku tygodni rozmawialiśmy codziennie. Jednak naprawdę bym chciała, by wydobrzał. Nie rozumiem ogromu jego bólu, czasami miałam ochotę trochę od niego zabrać na siebie.

Mówił mi bardzo dużo miłych rzeczy. Że jestem najmądrzejszą osobą jaką poznał i że ma ogromne szczęście, że mnie poznał. Że obudziłam go i zachęciłam do walki. Że dzięki mnie idzie na leczenie. Nie przywykłam do słuchania takich rzeczy, dlatego spuściłam wzrok, nie wiedziałam co zrobić z rękoma i prosiłam by przestał. Ale mimo wszystko do teraz jest mi bardzo miło, że tak ktokolwiek o mnie pomyślał.

Powiedział, że powinnam być terapeutką, bo po raz któryś mówię to, co jego lekarz. Jakbym go cytowała. Może miał trochę racji, ale z perspektywy tego, jak się czuję po tym spotkaniu – lepiej, bym pogrążyła się w samotności i wewnętrznych przeżyciach, które są dostatecznie trudne. Chyba egoistyczna droga to dla mnie jedyna opcja na przetrwanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>